Spanakopita to grecka odmiana banicy. Kuchnia bałkańska wzajemnie się przenika. Trudno jednoznacznie orzec, skąd dokładnie wywodzi się dana potrawa. Tak jest z grecką sałatką, która w Bułgarii w minimalnie zmienionej formie występuje pod nazwą szopskiej. Tak jest z banicą i innymi wypiekami z pszennego ciasta cienkiego jak pergamin. W Bułgarii to
kori za banica, w grecji
filo, w Turcji
jufka.
Dzisiejszy przepis pochodzi książki "Smaki Świata. Grecja" Susanny Tee. Podobną robi moja bułgarska teściowa.

Potrzebne będzie:
6 płatów ciasta filo
1 pokrojona drobno cebula
2 łyżki oliwy z oliwek
900 g zamrożonego szpinaku (lub ok. kg świeżego)
4 łyżki posiekanej natki pietruszki
3 jajka
200 g fety
100 g roztopionego masła
sól
pieprz
Na rozgrzanej oliwie usmaż na złoto cebulę. Szpinak rozmroź, dodaj do cebuli, chwilę razem podsmaż, aby woda odparowała. Zostaw do ostygnięcia.
Po ostygnięciu do szpinaku wbij jajka, wymieszaj.
Dodaj pokrojoną w kostkę fetę, natkę, farsz dopraw solą i pieprzem. Ja dodaję jeszcze 2-3 ząbki czosnku.
Na dno wysmarowanej masłem brytfanny połóż płat ciasta, skrop masłem. Powtórz czynność z kolejnymi dwoma płatami.
Na ciasto wyłóż farsz i przykryj pozostałym ciastem, także skrapiając każdą warstwę masłem.
Przed pieczeniem pokrój ciasto na porcje, polej pozostałym masłem i wstaw do piekarnika nagrzanego do 190 st.C na 40 minut.

Potrawa smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno. Podaję ją z sałatką z pieczonej papryki.

Czerwono-biała nić, nazywana
marteniczką symbolizuje w Bułgarii pokój, miłość, zdrowie i szczęście. Pierwszego marca Bułgarzy obdarowują się
marteniczkami, które noszą aż do pojawienia się pierwszego bociana lub jaskółki. Wtedy wieszają je na gałęziach drzew. My też od dzisiaj wypatrujemy ptasiego zwiastuna wiosny z nadgarstkami przewiązanymi
marteniczkami.
Czestita Baba Marta!