środa, 23 marca 2011

Coś zdrowego, chrupiącego i z połyskiem. Precle razowe





Dziś propozycja dla wiosennych podjadaczy, takich jak ja. Walka o smukłą sylwetkę trwa, ale u mnie nie oznacza to wcale nudów w kuchni i na stole. Dzisiejsza propopozycja jest rumiana, chrupiąca i w całości z mąki razowej. Nie zawiera tłuszczu, ani jajek, jest zgodna z Metodą Montignac.
Znacie już precle tradycyjne i wiem, że polubiliście ten przepis. Dziś przedstawiam precle w zupełnie innej odsłonie i zaręczam, że warto je upiec. Robi się je błyskawicznie, a efekt? Zobaczcie sami.



Precle razowe
przepis wyszperany tutaj

600 g mąki pszennej razowej (typ 2000)
1 1/2 łyżki drożdży instant
1/8 l ciepłej wody
1 łyżeczka soli
1 białko
dodatkowo 1/2 l wody i 1 łyżka sody

Mąkę wymieszać z drożdżami i solą. Cały czas wyrabiając, dolewać stopniowo wodę. Wyrobić ciasto i odstawić je na 20 minut w ciepłe miejsce. Następnie podzielić na 16 porcji, z każdej uformować wałek, a następnie precla. Technikę składania można prześledzić tutaj.
W garnku zagotować wodę, dodać sodę. Wkładać do niej precle na ok. 30 sekund, a następnie układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Dla połysku posmarować białkiem. Piec w temperaturze 230 stopni przez 20 minut.



Zdjęcia Beata Lipov

18 komentarzy:

Ania pisze...

Są prześliczne. Robiłam te tradycyjne - rodzina była zachwycona:)

slyvvia pisze...

Świetnie wyglądają i na pewno są pyszne. Uwielbiam wszystko co razowe ;)

Majana pisze...

Sa cudowne Beatko! Zjadłabym takiego precelka!
Ależ u Ciebie pięknie, tak wiosennie i już swiątecznie.
Cudowny wystrój bloga :)
Pozdrawiam ciepło:)

grazyna pisze...

Uwielbiam precelki ! Twoje wygladają przepysznie :)

Tilianara pisze...

Wyglądają jak zdrowe serduszka :)

EVE pisze...

Fajne są :) Zapisałam przepis i z pewnością je zrobię :))

Pięknie wiosenne zdjęcia :)

Zaytoon pisze...

O tak, obiecuję sobie tę wiosenną walkę. ALe póki co jakoś nie bardzo mi idzie... ;)) A precle wyglądają przepięknie...

OlaCruz pisze...

Pięknie wyglądają!

Anonimowy pisze...

Ja też robiłam tylko te tradycyjne. Ale nie wiem czy nie skuszę się na Twoje, tym bardziej, ze trzeba zacząć dbać o linię ;-)
Pozdrawiam cieplutko
Asia
http://lavanna.blox.pl/html

dagetART pisze...

Oooo zoastly mi drozdze i wiem juz co z nich zrobie :D

Gosia pisze...

Wspaniale wygladaja i cudne foteczki-jak zwykle zreszta :)no i widze,ze bardzo swiatecznie juz u Ciebie :)
Pozdrawiam :)

Ania Zawal pisze...

Witam Pani Beato,

proszę o informację ile to jest w g drożdży instant (nie wiem jaką ilość kupić).

Z góry dziękuję za informację.

Beata Lipov pisze...

Ania, wystarczy jedno opakowanie 7g, pozdrawiam

Kuba pisze...

Małe dzieła sztuki. Piękne te precle!

Anonimowy pisze...

Precle super, i można jeść je nawet na diecie! Podoba mi się również serwetka z niebieską koronką,Która widać na zdjęciach.Gdzie można taką kupić? Pozdrawiam!

Beata Lipov pisze...

Serwetka pochodzi z targu staroci.

Bernadeta pisze...

nie wiem czy to te precle tak mnie zachwycaja czy te błakitne dodatki wokól nich;)

Lawendowa Aleja pisze...

Cudowne!!! Zdjęcia są piękne!!! Właśnie jestem w trakcie malowania swojej nowej "starej" klatki i miała być biała, ale ten błękit mnie zachwycił... no to wbiłaś mi klina :))) A serwetka faktycznie perełka. Pozdrawiam serdecznie :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails