poniedziałek, 28 lutego 2011

Jutro...



Z białej i czerwonej nici robimy marteniczki. Wiążemy je na nadgarstkach i nosimy aż do pojawienia się pierwszego bociana. Pierwszy marca to w Bułgarii radosne święto wiosny. Przyłączycie się? Więcej już jutro. Pokażę też krok po kroku, jak przygotować bułgarski przysmak - tutmanik.

14 komentarzy:

Mona pisze...

włóczka przygotowana !! :)

Beata Lipov pisze...

Mona, zrób sobie dziś, jutro tylko zamotasz na nadgarstku :)

Mona pisze...

zrobione, jutro wstawie na Bloga..Pozdrawiam, jak przyleca bociany bede o tym pisać. Pentowo na Podlasiu to Europejska stolica bocianów...

Majana pisze...

Ja chcę wiosnę!:))

Beata Lipov pisze...

Dobrze mówisz Majanko!

Robert Gutowski pisze...

Jeśli ma pomóc, to ja zrobię sobię taki duży na szyję...
A na przysmak czekam... Chyba zasmakowałem w bułgarskiej kuchni!
Pozdrawiam :)

Beata Lipov pisze...

Robert, poproszę o zdjęcie!

pajeczaki pisze...

to święto przywołuje uśmiech i dobre myśli - o zabawach w robienie pomponów w dzieciństwie! :))

Ania pisze...

Wesoły zwyczaj:)

ushii pisze...

nie słyszałam o takim zwyczaju... ale chętnie uzupełnię braki :)

wykrywacz smaku pisze...

sympatyczny zwyczaj :)

dotblogg pisze...

oo :))pewno że się przyłączę:)
dobrego dnia!
J.

Mona pisze...

ja juz dzisiaj chodze z niteczkami od rana..i dały mi powera !
A kto nie zajżał do gooogle , niech zajrzy co te kolory znaczą :)
i są takie Polskie :)

belgia od kuchni pisze...

A nas kolega Rumun dzisiaj marteniczkami obdarowal ;))
Bardzo mily zwyczaj.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails