piątek, 25 czerwca 2010

Jabłecznik z karmelem i herbaciany konkurs Dilmah!




Tak się składa, że herbatę piję bez przerwy. Nawet z domu nie wychodzę bez herbaty, zawsze mam z sobą "terenowy" kubek wypełniony po brzegi gorącą naparem. I nie ma znaczenia, czy zimno, czy upał, bez kubka herbaty czuję się jakaś nie w komplecie.
Kilka dni temu marka Dilmah zaprosiła mnie do promocyjnej kampanii nowej aromatyzowanej herbaty Dilmah. Zgodziłam się z radością, bo przecież... herbata to ja!
Debiutuję więc dzisiaj w charakterze herbacianej ambasadorki i ogłaszam konkurs na najciekawszy przepis związany z herbatą. Może zainspiruje Was któryś z nowych zapachów Dilmah? Na Wasze przepisy czekam do 19 lipca. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 22 lipca. A nagroda? Przyznam, że sama chciałabym wygrać: 2 filiżanki Dilmah, herbata i złoty wisiorek Apartu!

Wczoraj dotarła do mnie pachnąca herbaciana paczka - dwadzieścia cztery smaki, jest w czym wybierać. Dzisiaj mam ochotę na coś swojskiego. Czy wybrać aromat czarnej porzeczki, czy gruszkę z pomarańczą? Może malinę lub jagody z wanilią? Ostatecznie sączę herbatę z aromatem jabłka i cynamonu z wanilią. A do tego kawałek jabłecznika z karmelem.

Jabłecznik z karmelem
półtorej szklanki cukru
półtorej szklanki mąki
ok. 800 g jabłek
30 g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 jajka
opakowanie cukru waniliowego



Na dnie formy (użyłam okrągłej, o średnicy 30 cm) rozsypać równomiernie pół szklanki cukru i skropić go 4 łyżkami wody. Formę postawić na gazie, podgrzewać do uzyskania złotego karmelu. Odstawić z ognia, posypać pokrojonym w małe kawałki masłem. Na maślano-karmelowym sosie ułożyć jabłka pokrojone w ósemki. Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem. Ciasto wylać na jabłka, wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st.C na ok. 30 minut. Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, zostawić na 3 minuty, żeby odpoczęło i wyłożyć "do góry nogami" na paterę.



Zdjęcia: Beata i Lubo Lipov

35 komentarzy:

asieja pisze...

i mi nieustannie towarzyszą herbaciane zachwyty. kubeczki pełne aromatu.

cudny jabłecznik.

majana pisze...

Taki jabłecznik i smak herbaty i jestem w niebie:)
Cudownie!:)

Pozdrawiam:)

INTERIOR of SOUL pisze...

Dziękuję za inspirację. W niedzielę moja córeczka kończy siedem lat i w związku z tym zastanawiałam się, co oprócz czekoladowego tortu dla dzieci, zrobić lekkiego dla dorosłych do herbaty właśnie.

Czyta się smakowicie i jest prościutki. Tylko nie wiem, jakie teraz dać jabłka. Czy tylko winne?

Zaglądam na ten piękny blog od kilku tygodni, cieszę się, że Cię odnalazłam. Nieprawdopodobnej urody zdjęcia. Ale nie ma się czemu dziwić, skoro tworzą go ARTYŚCI :o)

Beata Lipov pisze...

Asiaja, witaj w herbacianym klubie :)
Majanko, w sumie mało nam do tego nieba brakuje, całusy!
Interior of Soul, najlepsze kwaśne, może uda Ci się coś na targu wygrzebać. Jak nie, to skrop jabłka obficie cytrynowym sokiem i będzie dobrze. Pozdrawiam.

Kamila pisze...

I mam już przepis, na weekendowe ciacho ;

pozdrawiam

Lavande pisze...

Jabłecznik z karmelem zapisuję na listę i upiekę go wkrótce . Co jak co ale na ciasto mnie namawiać nie trzeba:)

Na przepisach z herbatą to ja się nie znam ale za to wiem, co podałabym w takiej filiżance:) Oto moja wersja herbatki aromatycznej i pachnącej:)

Weź 2 listki świeżej, pokrojonej mięty, sypnij łyżeczkę suszonej lawendy i tyleż samo białej herbaty, przykryj szczyptą świeżego rozmarynu, na koniec zalej wrzątkiem i uciekaj na 4minuty, by herbatka nabrała odpowiedniej mocy:) Gdy nadejdzie czas, zapełnij filiżanki herbatą a dla słodyczy dodaj łyżeczkę miodu do filiżanki..... i wychodzi lawendowe miodzio:)

PATI pisze...

TYLE SMAKOW HERBAT W DOMU????....OJ ZALUJE IZ NIE ZNAMY SIE BLIZEJ WPADLA BYM PODEGUSTOWAC...DILMAH MOJE ULUBIONE...KURCZE NIE ZNAM ZEDNEGO PRZEPISU Z HERBATA MARNA ZE MNIE DESEROWA KUCHARKA...JABLECZNIK WYSMIENICIE SIE ZAPOWIADA...ODPISZE PRZEPIS...OGLADAŁAM WAS NIEDAWNO W TVN...FAJNIE SUPER ZE JESTESCIE...UWIELBIAM TU ZAGLADAC...ZAWSZE COS PYSZNEGO ZNAJDE PRZEWAZNIE SLODKOSCI ::)))POZDRAWIAM BEATKO

Anoushka pisze...

Zycie jest zbyt krótkie, żeby je tracić na skomplikowane ciasta (no dobra, raz na jakiś czas można się pobawić :)) Dlatego takie ciasta jak to zawsze podbijają moje serce! Tym bardziej, że można je praktycznie zrobić wszędzie – czytaj w szalecie też ;)

Robert Gutowski pisze...

Hmmm... herbatę pijam tylko przy śniadaniu. Na propozycję herbatki o innej godzinie reaguję jak Francuzi: nie, dziękuję, nie jestem przeziębiony !
Ale może jabłecznik Basia by zrobiła...?

dragonfly pisze...

Ja z tych, co wolą kawę, ale mam jedną ulubiona herbatę - jaśminowa sencha i ją jedna rzeczywiście mogę pić o każdej porze dnia. :-)

majana pisze...

Dokładnie, tak mało potrzeba do szczęścia:)
Ukochane osoby, herbatka, jabłecznik ..
A wiesz Kochana, wczoraj zachęcona kupiłam sobie tę samą herbatkę , którą piłas:) Jabłko, wanilia i cynamon - przepyszna!:)))
Jeszcze tylko jabłecznika do szczęścia brakuje ;)

Pozdrawiam Cię:)

Justyna R.-P.Kuchenny Lufcik pisze...

jabłecznik owszem, brzmi rozkosznie - zapisuję w notesiku, ale zrobię dopiero pod koniec lata

na razie czekają w kolejce sezonowe owoce do posmakowania w ciastach i deserach
pozdrawiam!

Olciaky pisze...

Pyszne ciasto zrobiłaś:)

INTERIOR of SOUL pisze...

Dziękuję. Ciasto wyszło wyśmienite. Myślałam, bałam się, że karmel na spodzie może dodać goryczki, ale wniknął w jabłka. Pozdrawiam już dziś słonecznie z Podkarpacia.

Dorota

Anika pisze...

Jabłecznik... na pewno przepyszny.
Herbaty uwielbiam, piję hektolitrami... najczęściej zieloną.
Ale na zimę najwspanialszą dla mnie jest czarna herbata z dodatkiem cynamonu, kardamonu i rozmarynu. Do tego odrobina miodu. Świetny, wyrafinowany smak i cudowne uczucie ciepła.

Koka Kabana pisze...

Pani Beato, jestem wielką miłośniczką kulinariów, wybornej herbaty i Klubu Miłośników Dobrej Herbaty na Facebooku :). Gratuluję "nowej funkcji" i już myślę nad oryginalnym przepisem. Nagrody są wspaniałe, muszę się postarać :). Pozdrawiam serdecznie

Gosia pisze...

Ciasto kusi niesamowicie :)

Moja ulubiona herbata to:

-w dzbanuszku zalewam zieloną herbatę ciepłą przegotowaną wodą -około 75-80stopni(nie wrzątkiem!!!)
-do każdej filiżanki wrzucam cząsteczki drobno pokrojonego jabłka - ilość zależy od wielkości filiżanki i dodaję troszkę płynnego miodu
- filiżanki zalewam naparem zielonej herbaty.... piję po paru chwilach kiedy herbata pachnie jabłuszkiem a jabłuszka smakują herbaciano

Lady Aga pisze...

Beatko dziękuję za miłe słowa, strasznie się cieszę, że album spodobał się pani Ani:)))

Ja kawoszka, ale i dobrą herbatą nie pogardzę. A przepis, który mam z czeskiej, a właściwie jeszcze czechosłowackiej (AD 1988) książki kucharskiej pt. "Cinska domaci kuchyne" na jaja marmurkowe: ugotować na twardo, skorupki potłuc delikatnie, ale nie zdejmować. Potem gotować w wywarze z herbaty, sosu sojowego i przypraw (pieprz, goździki, cynamon, ostra papryka) około pół godziny. GDty wystygną, zdjąć skorupki - na jajkach będzie brązowy "marmurkowy" wzór.
Pozdrawiam!

Kaja pisze...

Herbaciany deser lodowy

Podgrzać (nie gotować!) 4 torebki herbaty Earl Grey ze szklanką mleka. Zdjąć z ognia, po 10 min wyjąć torebki.Ubić na sztywno pianę z 3 jajek z 5 łyżkami brązowego cukru pudru,po czym stopniowo wlewać przestudzone mleko Całość umieścić w garnku nad gotującą się wodą (na parze) i mieszać, aż zgęstnieje (co powinno potrwać ok. pół godziny). Zamrozić, po czym zmiksować w maszynce do lodów.
Tuż przed podaniem podgrzać w rondelku trochę miodu (najlepiej spadziowego),pokroić na ósemki banana i każdą ósemkę zanurzyć w gorącym miodzie.
Do pucharków nałożyć po 2 gałki lodów, posypać obficie mielonymi herbatnikami i przybrać miodowymi bananami.

Kaja pisze...

zrobiłam sobie herbatkę z kawałkiem jabłuszka -- rzeczywiście pyszna, dziękuję za przepis!

Kasiorek pisze...

Upieklam jablecznik w ubiegla sobote.Jest super,a najfajniejsze jest to, ze przygotowuje sie go w 10 min.Swietny jest na goraco z lodami waniliowymi.

Beata Lipov pisze...

Kasiorek :))))) Pozdrawiam jabłecznie Was wszystkich.

frenezja pisze...

Składniki:
Herbata Dilmah Vanilla
Szczypta cynamonu
Szczypta kardamonu
Cienki plasterek pomarańczy

3 pierwsze składniki zalać wrzątkiem. Po 2 minutach dodać plasterek pomarańczy. Odczekać jeszcze 2 minuty i rozkoszwać się zapachem i smakiem.

pinkcake pisze...

To ja zaproponuje moje sorbety herbaciane. Zaparz herbatę czarną, zieloną lub Earl Grey. Posłódź dość mocno, bo po schłodzeniu słodycz jest słabiej odczuwalna. Można dodać sok z cytryny, pomarańczy lub brzoskwiniowy. Schłodzona mieszankę wlej do maszynki do lodów lub wstaw do zamrażalnika, wyciągaj co godzinę i miksuj aż sorbet nabierze kremowej konsystencji.

marta pisze...

hmmm...u nas Dilmah jest codziennie uzywana do przygotwania indian chai. To taki smak i aromat wspomnien rodzinnego domu mojego meza...

Do garnuszka:
wlewamy 3/4 szkl zimnej wody
dodajemy pokruszone w mozdzierzu: czarny i zielony kardamon (po jednym nasionku) oraz 1-2 gozdziki

Kiedy woda z przyprawami zagotuje sie dodajemy jedna torebke herbaty (np.cejlonskiej) a po chwili gdy woda zacznie znowu wrzec 1/4 szkl mleka. Po zagotowaniu zdejmujemy z gazu i przecedzamy przez sitko do szklanki. Slodzimy 1-2 lyzeczki lub wg uznania.

Do indian chai pasuja raczej slone przekaski np. pakora

Pakora

Skladniki:

200 gram maki z ciecierzycy
ok 200 ml wody
sol
pieprz
1/2 lyzeczki kminu rzymskiego (ziarenka)
1/2 lyzeczki kminu rzymskiego w proszku
1/2 lyzeczki kolendry w proszku
odrobine proszku do pieczenia (opcjonalnie)
swiezy imbir ok 2 cm
zielone chili (wg uznania)
swieza kolendra
warzywa, np: 2 ziemniaki, 2 cebule, 1/2 malego kalafiora (lub male pieczarki/ cukinia/baklazan) *
[w wersji non-veg: piers z kurczaka (surowa, pokrojona w nieduza kostke)]

min. 1/2L oleju

Wykonanie:

Mieszamy make z przyprawami a nastepnie stopniowo dodajemy wode. Mieszamy do uzysaknia gladkiej masy. Odstawiamy na 5-10 minut.Dodajemy drobno pokrojone chili i imibir. Ziemniaki i cebule kroimy na cwiartki a potem na cienkie plasterki. Piorka cebuli oddzielamy od siebie.Kalafiora dzielimy na malutkie rozyczki (pieczarki na cwiartki a cukinie podobnia jak ziemniaki).Kolendre siekamy. Dodajemy warzywa i kolendre do masy i dokladnie miszamy
Do dobrze nagrzanego oleju wrzucamy male porcje warzyw nabierajac je palcami. Uwaga - olej nie moze byc zbyt goracy bo pakora szybko sie zarumnie z zewnatrz ale w srodku bedzie surowe ciasto i nieusamzone warzywa. Najlepiej wrzucic na poczatek jedna porcje i zobaczyc jak sie smazy. Kiedy pakora ma piekny zloto-brazowy kolor wyciagamy lyzka cedzakowa i kladziemy na papierowy recznik.

Blannka pisze...

(frag.) skoro lato i upał, to wszystko powinno odbyć się małym kosztem, zatem najprostsze z najprostszych ciast, za to pysznych i dających się urozmaicać, chociażby dodatkiem owoców. Jesienią piekę to ciasto ze śliwkami,jabłkami lub kiwi. Latem, owoce podaję w osobnej miseczce, świeże.
Na ciasto :
1 kostka ulubionego tłuszczu ( masło, masło roślinne, margaryna, kwestia wyboru aczkolwiek z masłem najlepsze),
1,5 szklanki mąki najlepszej, czyli takiej z którą mamy najlepsze doświadczenia, 1 szklanka cukru, jeśli dodamy mniej to nic nie szkodzi a nawet lepiej i wyjdzie nam na zdrowie,
4 całe jajka, oczywiście umyte i najlepiej nie przechowywane w lodówce (jajka mocno chłoną zapachy), czubata łyżeczka proszku od pieczenia, aromat, dowolny, mnie najbardziej pasuje pomarańczowy ( uwielbiam pomarańcze).
Ze składników to wszystko i teraz następuje część najważniejsza - mieszanie. Najlepiej mikserem, długo, do gładkiej, lśniącej masy, żadnych grudek nie ma prawa być. Długa, wąska forma powinna zostać wyłożona papierem lub tez wysmarowana masłem i oprószona mąką ( wolę bułkę tartą). Ciasto przelewamy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok 40 minut w temp. 180 stopni. Gotowość ciasta dobrze jest sprawdzić patyczkiem, bo różnie bywa :- ) jeśli suchy, ciasto można wyjąć z piekarnika, jeśli wilgotny, piec do suchego patyczka :- ) Gotowe ciasto można:
polać polewą czekoladową ( pól kostki masła, pięć łyżek śmietany, pół szklanki cukru, 2-3 łyżki kakao - zagotować, wystudzić, polać)
lub posypać cukrem pudrem ( ta wersja pasuje bardziej do letniego podwieczorku w zwykły dzień) Cukier puder mieszam albo z odrobiną kakao albo z cynamonem i posypuję przez sitko.
W dzbanku zimna herbata, z lodem i cytryną - herbata dowolna a w miseczkach najlepiej maliny aczkolwiek porzeczki czerwone i czarne lub tez jagody ( oczywiście z poziomkami najlepiej) pasują również. Oczywiście, dobra, mocna, czarna herbata, bez dodatków, podana w porcelanie ( bo należy siebie traktować jak gościa wyjątkowego) może stanowić ważny element tego misterium. Obowiązuje przy tym podwieczorku uśmiech, swobodna rozmowa absolutnie nie o polityce. dobrze się słucha wtedy szumu wiatru w liściach drzew, śpiewu ptaków, głosów dzieci ( najlepiej ze sporej odległości i okraszonych szumem wody. Cień parasola nad stołem, jest również miłym elementem.

Blannka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Nina pisze...

herbata Earl Grey doskonale sprawdza się do nasączania tortów

bardzo, bardzo polecam tort orzechowy przekładany serkiem mascarpone - o tej porze roku można dodać dodatkowo np. jagody

biszkopt koniecznie nasączyć herbatą

a przepis tu:
Tort (ciasto):

Skladniki :30 dkg mielonych orzechów włoskich (mozna kupic w sklepie gotowe, pakowane po 200 g)
30 dkg cukru
12 jaj
1 szklanka bułki tartej

Wykonanie:

Żółtka utrzeć z 1/2 cukru do białości (najlepiej mikserem), dodać orzechy, bułkę tartą (stopniowo, bo będzie bardzo gęste).

Białka ubić na sztywno z resztą cukru. Delikatnie połączyć z masą żółtkowo-orzechową.

Piec w dużej tortownicy (27 cm) ok. 45 minut w temp ok. 200 stopni (u mnie 180st. C). Sprawdzic patyczkiem czy jest suchy w srodku.

Krem:
Skladniki:

750 gram mascarpone
300 gram mleka zagęszczonego slodzonego (trochę więcej niz pól puszki mleka z Gostynia o wadze 533 g)

Wykonanie:Przelożyc mascarpone (bezposrednio wyjęte z lodówki) do miski. Zmiksowac na puszysty krem przechodząc od nizszej do najwyzszej szybkosci miksera. Dokladac partiami mleko skondensowane nadal miksujac. Ilosc mleka nalezy dobrac indywidualnie, moim zdaniem wystarczy 300 g, krem wtedy bedzie delikatnie slodki.

Krem mozna przygotowac dzień wczesniej i przechowac w lodówce.

Skladniki do nasączenia tortu:
mocna herbata (po kilka lyzek na kazdy krążek orzechowy)

Wykonanie calosci:

Upieczony (najlepiej dzień wcześniej) biszkopt orzechowy przekroić na 2-3 krążki.Każdy nasączyć mocną herbatą (polac na kazdy krążek kilka lyzek), przełożyć kremem - pomiędzy krążkami, boki i wierzch.
Wierzch można udekorować np. czekoladą.

Podawalam od razu, choc moim zdaniem lepszy jest następnego dnia, po 12 godzinach w lodówce.

Nina pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
isadora pisze...

To ja dorzucę przepis na pyszną babkę herbacianą :)

25 dag mąki
10 dag cukru trzcinowego
2 żółtka lub 2 łyżeczki mąki kukurydzianej rozmieszanej z 1/4 szklanki wody
szklanka mocnej herbaty
garść rodzynek
łyżeczka sody
łyżeczka otartej skórki z cytryny
8 dag oliwy

Rodzynki zagotować z herbatą, przestudzić. Oliwę utrzeć z cukrem i żółtkami (mąką kukurydzianą). Dodać skórkę z cytryny, mąkę sodę. Wlewać stopniowo herbatę i rodzynki. Dobrze wymieszać. Przełożyć do foremki wysypanej mąką lub bułką tartą. Piec 50-60 minut w 180 stopniach. Można polukrować.
Smacznego!

elle pisze...

A ja do konkursu herbacianego chciałabym zgłosić Moje Maślane Chłopaki:
3 jajka ucieram z 3/4 szklanki cukru, 1 torebką cukru wanilinowego, 1 kostką masła i kilkoma kroplami zapachu waniliowego na puszystą masę,
do miseczki wsypuję 2 szklanki mąki, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
utartą masę przekładam do miski i wyrabiam ciasto i odstawiam do lodówki na ok. 45 min. potem foremką wycinam zgrabne Chłopaki - choć czasem trafi się jakiś inwalida ;), zdarza się że dorabiam im z m&m-sów guziczki, piekę ok. 20 minut w tepm. 180 st. Idealnie do nich pasuje Dilmah Blueberry & Vanilla, ponieważ słodycz wanilii łamie lekka goryczka jagód. Uwielbiam :)

elle pisze...

A ja do konkursu herbacianego chciałabym zgłosić Moje Maślane Chłopaki:
3 jajka ucieram z 3/4 szklanki cukru, 1 torebką cukru wanilinowego, 1 kostką masła i kilkoma kroplami zapachu waniliowego na puszystą masę,
do miseczki wsypuję 2 szklanki mąki, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
utartą masę przekładam do miski i wyrabiam ciasto i odstawiam do lodówki na ok. 45 min. potem foremką wycinam zgrabne Chłopaki - choć czasem trafi się jakiś inwalida ;), zdarza się że dorabiam im z m&m-sów guziczki, piekę ok. 20 minut w tepm. 180 st. Idealnie do nich pasuje Dilmah Blueberry & Vanilla, ponieważ słodycz wanilii łamie lekka goryczka jagód. Uwielbiam :)

kasia89tn pisze...

Większość podaje przepisy na desery, ale ja lubię być inna i przedstawiam... wołowinę z sosem mango :)

Składniki:
1 duży upieczony kawałek wołowiny
4 torebki herbaty z mango
1 szklanka syropu z kukurydzy
1/3 szklanki naturalnego cukru
1/2 szklanki wody

Sposób przygotowania:
Zaparzyć herbatę w 1/2 szklanki wrzącej wody. Odstawić na 4 minuty. Usunąć torebki i wylać herbatę na patelnię. Dodać syrop z kukurydzy i cukier. Dobrze wymieszać i odstawić na minutę. Doprowadzić zawartość patelni do wrzenia. Na koniec odgrzać mięso i polać sosem.

Naprawdę polecam!

Ewelosa pisze...

Witaj Beatko

To i ja może spróbuję szczęścia :)
Podam przepis na odkrycie roku jeżeli chodzi o galaretki i to jest mój autorski przepis.

Galaretka karmelowa domowa
2 sztuki herbaty karmelowej
500 ml wrzątku
3-4 łyżeczki żelatyny
3-5 łyżek cukru waniliowego z naturalną wanilią
2 łyżki esencji waniliowej

Żelatynę zalewamy zimną wodą i zostawiamy do lekkiego napęcznienia. Zaparzamy herbatę w wrzątku – zostawiamy na 2 minuty. Dodajemy cukier i mieszamy, teraz odrobinę tej gorącej herbaty wlewamy do żelatyny i mieszamy. Gdy ta się rozpuści to wlewamy ją do herbaty. Studzimy i wkładamy do lodówki do stężenia.
Po zastygnięciu kroimy na kosteczki.

Pyszna galaretka którą możecie sami zrobić w domu, jest bardzo ciekawa jeżeli chodzi o smak. Czuć herbatę a zarazem karmel i wanilię. Nam bardzo smakowała.

Ewelosa pisze...

To podam jeszcze jeden na szybki i bardzo smaczny deser z użyciem galaretki karmelowej.

Deser karmelowo-waniliowy
1/2 porcji galaretki karmelowej
20 dag serka waniliowego
500 ml bitej śmietany
1 batonik mars delight

Galaretkę kroimy w drobna kostkę. Ubijamy śmietanę na sztywno, dzielimy na pół i do jednej części dodajemy serek i mieszamy. W szklaneczkach bądź pucharkach układamy warstwy: najpierw bita śmietana 1,5 łyżki, później pokrojona w drobną kosteczkę galaretka 1 łyżka, następnie serowa masa 1,5 łyżki i pokrojony batonik. I teraz znowu masa serowa 1 łyżka, warstwa pokrojonej galaretki. Przykrywamy to bitą śmietaną. Na każdy deser kładziemy po kostce galaretki i wkładamy kawałek batoniku.

To bardzo prosty w wykonaniu deser, nie za słodki i co najważniejsze bardzo smakował mojemu synkowi. Podana porcja wystarczy na zrobienie 5 porcji deseru.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails