wtorek, 12 stycznia 2010

Torcik kawowy

Powiem Wam w tajemnicy, w Lawendowym Domu już wiosna. Choinka się sypie, ostatnie świąteczne smakołyki dawno wyjedzone, zaległe prezenty wręczone, śnieg praktycznie odciął nas od świata, a my od dwóch tygodni realizujemy wielkanocne sesje. Ciężka jest dola stylisty w czasach wyprzedaży. Błąkam się między półkami z przecenionymi bombkami, przecenionymi sztućcami, przecenionymi talerzami, przecenionymi... Wyglądam tęsknie czegoś nieświątecznego i nieprzecenionego. Mam jednak swoje sposoby, choć dziś przyznaję, o mało nie kupiłam przecenionego karmnika w jednym cudownym sklepie. Wciąż mnie kusi, może skoczę po niego jutro.
Poniższy torcik to zmodyfikowana przeze mnie wariacja na temat deseru idealnego. Tort o kawowym aromacie z prawdziwie czekoladową polewą i delikatnym kremem z ledwo wyczuwalną cytrynową nutą.


Na blaty potrzeba:
4 jajka
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki kawy rozpuszczalnej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki wody
Białka ubij na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania wsypuj porcjami cukier. Do piany dodaj stopniowo żółtka roztrzepane z wodą i mąkę wymieszaną z kawą i proszkiem do pieczenia. Ciasto podziel na dwie porcje. Piecz kolejno w posmarowanej masłem i wysypanej mąką tortownicy o średnicy 18 cm, w piekarniku nagrzanym do 190 st.C przez ok. 30 minut. Upieczone, ostudzone blaty przekrój na pół.
Do nasączenia:
filiżanka espresso
2 łyżki koniaku
Ostudzoną kawę wymieszaj z koniakiem. Mieszanki użyj do nasączenia blatów.
Na krem:
1/2 l śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
1 galaretka cytrynowa
Galaretkę rozpuść w 1/2 szklanki gorącej wody. Pozostaw do ostygnięcia, ale uważaj, żeby nie zastygła. Śmietanę ubij na sztywno z cukrem, dodaj kawę i tężejącą galaretkę. Wymieszaj dokładnie i od razu przełóż kolejne warstwy tortu.
Na polewę:
2 tabliczki gorzkiej czekolady rozpuść z 1/2 szklanki słodkiej śmietanki w kąpieli wodnej. Gotową polewą polej tort.

15 komentarzy:

Liska pisze...

Chyba domyślam się o który karmnik chodzi i... chyba też po niego pojadę ;)
A z wyprzedażami mam podobnie - szybko mnie męczą. Chcę nowych kolorów, na których wzrok się zatrzyma.
Ciasto... ach!

Beata Lipov pisze...

Ma sznureczek do zawieszenia na drzewie...

agaw pisze...

Pyszności :) Dziewczyny zapraszam na konkurs na mojego bloga - nagroda czeka :) Przybywajcie!

Zaytoon pisze...

Cudowne, cudowne ciasto. Chętnie bym się na takie skusiła - szczególnie, że w lodówce stoi bezużyteczne 0,5l kremówki.

Pozdrawiam i życzę chwili wytchnienia! :)

Liska pisze...

Ze stabilnymi drzewami u mnie kiepsko, ale może jakoś dałabym radę go przyczepić... :)

majana pisze...

Jaki piękny torcik! Nie mogę oczu oderwać. CUdowny!:)

Mich pisze...

Tort jak malowany. Ciekawe to Wasze wyprzedzanie czasu. O tyle Boże Narodzenie jest po 1 listopada, przynajmniej w sklepach, o tyle rzeczywiście początek roku to same wyprzedaże.
Piszę się na kawałek ciasta i zabawę w zmienianie dni w kalendarzach:)

Beata Lipov pisze...

Mich, Boże Narodzenie to my zaczynamy w sierpniu... Spróbuj wtedy ubrać choinkę, kosmiczne doznanie. Pozdrawiam

Imoen pisze...

Ciasto wygląda rewelacyjnie i na pewno tak samo smakuje!

Dziwne to życie stylisty, ale jakby nie patrzeć to wszystko się ma podwójnie... A taka wiosna w środku zimy to już w ogóle cudownie.

Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

A gdzie można kupić ładny karmnik? Bo ja szukam takiego i tylko średniaki wpadają mi w ręce...
Pozdrawiam,
Zuza

dragonfly pisze...

A mój mąz ma urodziny niedługo! Nareszcie wiem, jaki zrobię tort!! :)

Violetka pisze...

Przepiękny ten torcik...i te delikatne fiolety..mmm..zdjęcie jak zwykle cudne :) a apropo zdjęć zaraz zmykam odpowidzieć na maila :) pozdrawiam serdecznie!

Espresso pisze...

Już mi ślinka cieknie jak patrzę na zdjęcie!
On musi być wspaniały!
Uwielbiam kawusię pod każdą postacią :D

Robert Gutowski pisze...

... :) kiedyś, jak zapytałem w grudniu o koszyk do święconki to myślałem, że wezwą ochronę...
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Cudowny torcik, robiłam w zeszłym tygodniu. Jako, że miałam bardzo dużo czekoladowych ciast, zrezygnowałam z polewy, ciasto przekroiłam na 3 blaty, a nadmiarem kremu wysmarowałam boki i górę. Rewelacja, przepyszny krem, mąż wyżerał za każdym razem jak się odwróciłam ;))) Flambir

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails