niedziela, 13 września 2009

Nie lubię poniedziałków?







Maluchy zasnęły. Wtulone w miśki i poduchy, w niebieskim pokoiku. Prawie ukończony, zostały drobiazgi. Lubię spokój niedzielnego wieczoru, choć czuję się trochę jak w bloku startowym. Tyle spraw jutro, we wtorek, środę, czwartek...

14 komentarzy:

llooka pisze...

Ależ cudowny pokoik dla maluchów. Dla chłopców, czy dziewczynek? U mnie mieszany, także podział kolorystyczny musiał wystąpić:)
Ja już byłam w łóżku, ale żal mi jeszcze tej niedzieli...
Pozdrawiam serdecznie!

viridianka pisze...

przepiekny pokoj, teraz to dla dzieciaczkow sliczne pokoiki mozna urzadzic
jak bede miala wlasne to tez koniecznie duzo misiow blekitu i poduszek

kasandra pisze...

Przepiękny pokoik !!!

Myślę, że większość z nas w niedzielę czuje się jak na starcie ...

Pozdrawiam

folkmyself pisze...

Ale pokój boski po prostu! Narzuty bajeczne!

Karina pisze...

pokoik przecudny, błękit bardzo uspokajający ;-), Małe Lokatorki na pewno szczęśliwe.
Przy okazji dziękujemy z Malwiniastą za książkę "Dzieciaki do kuchni"- rozbiłyśmy wczoraj pizzę , wyszła super a Młoda zadowolona,że działała w kuchni "jak pani Nigella"
Pozdrawiamy
M&K

jaga pisze...

śliczny pokoik , bardzo podobają mi się narzuty na łóżeczka

majana pisze...

Jejku, jakie cudowne kolory,jaki piękny pokoik!
Chciałabym być takim maluchem i spać w takich miśkach i poduchach.
Przepięknie!:))
Pozdrawiam serdecznie :)

Lavande pisze...

na szczęście mamy cały tydzień na załatwienie tych spraw..co by było gdybyśmy pracowali tylko 2 dni a mieli wolne przez 5-6dni? dobrze jest jak jest;)

udanego tygodnia

bieluska pisze...

przepiękny pokoik dla maluchów, taki przytulny..

Magda pisze...

Oj poniedziałki nie są łatwe, zwłaszcza poranki, ale dzieki temu doceniamy weekendy, prawda?

Beata Lipov pisze...

Dziękuję za komentarze. Cieszę się, że i Wam się podoba. Pokój należy do dwóch panienek, błękit wydaje mi się odpowiedni także dla dziewczyn. Narzuty uszyła moja teściowa, która jest po prostu czarodziejką. Jeśli chodzi o poniedziałek, to szczęśliwie mamy już wtorek. Było intensywnie, co do minuty, w biegu, ale właściwie chyba tak lubię.

Beata Lipov pisze...

Karina ucaLuj Malwiniastą i do roboty! Dzieciaki do kuchni! Zdradzę w sekrecie, że drukuję się trzecia książka z serii, tym razem o Świętach...

Liska pisze...

Chciałabym być mała i mieć taki pokoik. I tyle światła w nim.

Beata Lipov pisze...

Lisko,
ja wciąż się łapię na tym, że chcę dać moim dziewczynom wszystko to, za czym tęskniłam w dzieciństwie. Może jestem przez to zbyt pobłażliwa, może zbyt je rozpieszczam, ale wciąż pamiętam moje dzieciństwo w szaro-burych czasach i dziecko we mnie uparcie przed tym ucieka.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails