
Figi wzbudzają we mnie silne emocje. Można powiedzieć, że w pewnym sensie rządzą moim życiem. Pociągają mnie rejony obrośnięte figowymi drzewami, a wakacyjne wyjazdy planuję w okresie dojrzewania tych boskich owoców. W pozostałym okresie raczę się figami suszonymi, figami w syropie, konfiturami figowymi i innymi wymysłami.
Jednym z nich dzielę się z Wami dzisiaj - to portugalskie igraszki z figą i migdałami. Sprzedawane na targach na sztuki, skradły nasze serca wiele lat temu i do dziś robimy je sobie w domu, gdy tęsknota za ciepłem doskwiera szczególnie.
Potrzebne będą figi i migdały - powodzenie zależy od jakości tych dwóch składników. Figi suszone, lecz nie wysuszone na wiór, migdały pachnące, nie stare i zjełczałe. Warto poszukać na bazarach.
Figę należy naciąć ostrym nożem w szterech miejscach, nacięcie lekko rozchylić końcem noża i w otwór wepchnąć migdał. Powstaje oto coś na kształt kwiatka, z migdałowymi płatkami. Dziwne, prawda? Mamy oto wersję podstawową, która u nas służy za zdrową przekąskę dla dzieciaków w czasie wycieczek, czy po prostu, gdy mamy ochotę na coś słodkiego.

Jeśli podoba się Wam zabawa z figami, idźmy dalej.
Do garnuszka wlejcie sok wyciśnięty z jednej soczystej pomarańczy, do tego pół szklanki cukru. Gotujemy całość na silnym ogniu, do powstania pomarańczowego karmelu, w którym zanurzamy figowe kwiatki. Teraz wystarczy poczekać, aż karmel osiągnie temperaturę bezpieczną dla podniebienia.

Zdjęcia: Lubo Lipov