
W starej, cynowej miednicy moje dziewczynki hodują truskawki. Nie trzeba mieć wielkiego ogrodu. Własna hodowla truskawek udaje się nawet w zwykłej misce na balkonie. To jeden z pomysłów, który wykorzystam w kolejnej książce, nad którą pracuję. Niebawem pokażę Wam, co jeszcze wyrosło nam w różnych nietypowych naczyniach i co z tego wynikło...

Po ulewach nastało wreszcie słońce i nasze truskawki dostały zdrowych rumieńców.
Proste, swojskie, zwyczajne placuszki z truskawkami. Żadne cuda. Pyyyszne.
3 jajka
1 1/2 szklanki kefiru
2 łyżki oleju
1 1/2 szklanki mąki
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g truskawek pokrojonych w plasterki
szczypta soli
olej do smażenia
Wymieszać kefir z jajkami i olejem. W drugim naczyniu połączyć suche składniki, czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Wlać jaja z kefirem, wymieszać na gładkie ciasto, dodać truskawki. Smażyć niewielkie placuszki na wolnym ogniu, z obu stron na złoty kolor.