środa, 18 stycznia 2012

Domowe tortille kukurydziane





Nie będzie to opowieść o kuchni meksykańskiej. Nie będzie to oryginalny, jedynie słuszny przepis z użyciem masa harina, bo zwyczajnie nie mam jej pod ręką. Nie mam jej nawet w bliższym lub dalszym sklepie i podejrzewam, że większość z Was nie ma jej również. Ale jeśli macie ochotę na kukurydziane, pachnące masłem placki, które można podjadać same lub z tysiącem nadzień, to bardzo proszę. Są pyszne. Miękkie i elastyczne. Moje są niewielkie, w sam raz do ręki.
Zajadałam je klasyczne, z najpyszniejszym chili con carne, jakie przyszło mi kiedykolwiek jeść. Po przepis odsyłam do jesiennego wydania magazynu Lawendowy Dom.



Domowe tortille kukurydziane

170 g mąki pszennej
170 g mąki kukurydzianej
50 g masła
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki sody
200 ml wrzącej wody



Do miski wsypać oba rodzaje mąki, dodać sól, sodę i wymieszać. Dodać pokrojone masło i wlać wodę, cały czas wyrabiając łopatką, aż składniki się połączą. Gdy ciasto nieco przestygnie, zacząć wyrabiać je ręcznie, aż będzie elastyczne. Zawinąć je w folię spożywczą i odstawić na ok. 30 minut. Następnie odrywać kawałki ciasta wielkości orzecha włoskiego i rozwałkowywać na placki średnicy ok. 12 cm. Piec na dobrze rozgrzanej, suchej patelni po ok. 1 minutę z każdej strony.
Po upieczeniu trochę twardnieją, ale wystarczy je lekko podgrzać, by stały się miękkie i elastyczne.





U nas wiosenne przebłyski. Pomiędzy wyprzedażowym szaleństwem, wypatruję w sklepach kolekcji na nadchodzący sezon. Powstają wiosenne materiały, o których opowiem Wam już niedługo. Pozdrawiam serdecznie :)

29 komentarzy:

Anna-apsik1 pisze...

Na pewno spróbuję, wcześniej robiłam dużo pszennych, bo te z dodatkiem mąki kukurydzianej po prostu mi się rozsypywały podczas wałkowania. Pewnie ważne są proporcje mąki kukurydzianej do pszennej

Monisia pisze...

wyśmienite na lekka przekąskę;)
ale wiosennie;) już?
Pozdrawiam ciepło!
M.

Beata Lipov pisze...

Anna, połączenie mąki pszennej i kukurydzianej, no i wrzątek, to podstawa sukcesu.
Monisia, a jak myślisz, kiedy powstają materiały do prasy, które widzisz w marcu lub kwietniu?
pozdrawiam serdecznie :)

Kasia pisze...

Miałam maleńką nadzieję, że będą w 100% kukurydziane, ale nie do końca w to wierzyłam ;) no i faktycznie, są pszenno-kukurydziane. Szkoda. Chociaż czytałam, że 100% kukurydziane nie wychodzą i zawsze należy dodać część mąki pszennej. Tu jednak jest dużo pszennej (w porównaniu z tym, jakiego przepisu poszukuję), bo pół na pół. Ale jak przystało na pszenno-kukurydziane, wyglądają bardzo apetycznie :)

Vanilia81 pisze...

Tak proste i tak uniwersalne zarazem, że aż się wierzyc nie chce :) Takie słonka to cos w sam raz na obecną aurę :)

Djors pisze...

Super,lubię takie proste przepisy i smaczne. A to wygląda naprawdę ... mniam. Na pewno spróuje.

Beata Lipov pisze...

Kasia, o powodach, dla których podaję właśnie taki przepis piszę na samym początku wpisu. Jeśli masz dostęp do masa harina, to nic, tylko zagniatać. Ja nie mam :)
Vanilia, są świetne. Nie moglam się od nich oderwać i chyba jutro zrobię kolejną porcę. Tym razem będę zajadać z jakimś warzywnym nadzieniem. Pozdrawiam serdecznie.

Myszka pisze...

Ooooo, poproszę takie na dzisiejszy obiad:) Mniam!!!

wykrywacz smaku pisze...

jak miło trochę słońca w środku zimy! :)

Mona pisze...

sliczne..zawsze mnie kusza a nigdy nie odważyłam sie je zrobić..wiosenne przebłyski i w moim domu, bo ziam mi w tym roku nie imponuje..czekam wiosny, kupiłam w Cepelii wiosenne ptaszki drewniane i nimi się ciesze :)

PS. w ustawieniach komentarzy mozesz zlikwidowac weryfikację obrazkowa to ułatwic wpisywanie komentarzy..:)

Pozdrawiam

scraperka pisze...

o jaki fajny przepis:) a ja właśnie wczoraj miałam ochotę na tortille, ale nie było w sklepie, a tak to będę mogła sama zrobić:) a to dopiero!:)

Kasia pisze...

Beatko, ja też nie mam dostępu do masa harina, dlatego tym bardziej niecierpliwie sprawdzam listę składników widząc przepis ;) już tym bardziej na Twoim blogu! pozdrowienia z Gdyni :)

merry pisze...

Super! A właśnie dziś biadoliłam nad tym, że nie mam pomysłów na nowe obiady, w tu proszę:)

Majana pisze...

Piękne zdjęcia. Wspaniałe tortille!:)
Pozdrowienia:)

Ps. Ależ wiosenne są te zdjęcia Beatko:)

elżunia pisze...

ależ zapachniało wiosną :)

Desperate Househusband pisze...

A ja piekę tortille z mąki jedynie pszennej - mąka, woda, odrobina i łyżka smalcu. Cienko rozwałkowane placku wrzucam na suchą patelnię. Służą mi do podawania rewelacyjnego fajitas. Dodatkową atrakcją jest guacamole - pasta z awokado, którą zwinięte placki można posmarować na wierzchu. Palce lizać.
Twój przepis też bardzo apetycznie wygląda, może w końcu spróbuję i z mąką kukurydzianą...?

Przygody kulinarne pisze...

Uwielbiam tego typu dania :)

Joon pisze...

Już od jakiegoś czasu szukam dobrego przepisu na tortille kukurydziane i wszystkie, które na razie robiłam wychodziły albo za twarde albo bez smaku. Muszę wypróbować te Twoje :)

Magda J. pisze...

mniam, pyszności...a jeszcze zapytam, gdzie można kupić taką ptasią paterę? jest przeurocza!
pozdrawiam z 10-cio stopniowej Anglii :-)

libra pisze...

Ja nawet nie wiem cóż to takiego ta "masa harina" ;) więc cieszę się, że nie ma tego w przepisie
A przepis jest tak prosty i przejrzysty, że pewnie się skuszę
A jakieś ciekawe nadzienia niekoniecznie mięsne może ktoś podpowiedzieć?

Anonimowy pisze...

Patera z ptaszkami jest prześliczna, gdzie można ją nabyć? świetne przepisy. Pozdrawiam serdecznie :)
Mariola

Anonimowy pisze...

Bardzo się ucieszyłam z tego przepisu. Nie ma jak to domowe tortille, na dodatek sprawdzone:-)

Ja również od razu zwróciłam uwagę na tę śliczną paterę. Jako miłośniczka i kolekcjonerka białej porcelany, chciałam zapytać, jeśli to nie tajemnica, gdzie udało Ci się taką piękną kupić(?)

A wianek też cudny. Zapachniało wiosną:-) U mnie w domu zagościły hiacynty. Nie mogłam się powstrzymać. Kupiłam...

Dorota

Beata Lipov pisze...

Myszko, :))
Wykrywaczu smaku, święte słowa.
Mona, bardzo jestem ciekawa Twoich ptaszków z Cepelii. Uwielbiam takie klimaty. Ja nie chcę ułatwiać wstawianie komentarzy. Ludzie czasem piszą takie rzeczy, że trudno uwierzyć...
Scraperka - robiłam już kolejny raz, bardzo są proste.
Kasiu, pozdrawiam bardzo serdecznie.
merry, ja też często biadolę. Taka już nasza dola :)
Majanko, elżunia, no jakby nie patrzeć, dwa miesiące jeszcze :)
Desoerate, dziękuję za Twój przepis. Chętnie spróbuję Twojej wersji.
Przygody kulinarne - to tak jak ja!
Joon, ciekawa jestem, czy Ci zasmakują.
Magda, Mariola, Dorota - paterka z Home&You, wiosenna kolekcja właśnie się u nich pojawiła.
Libra - świetnie się łączy z guacamole. Też u mnie na blogu znajdziesz.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!

Sylwia pisze...

Beato,natknelam sie na Lawendowy dom przez zupelny przypadek.Musze stwierdzic,ze jest niesamowity-aby tak dalej.Zrobil na mnie wielkie wrazenie.Uwielbiam potrawy z calego swiata,a szczegolnie bliski jest mi Meksyk,Francja i Wlochy.Sama prowadze od niedawna bloga http://tartfactory.blogspot.com/,ale Twoj i Twoje pismo to dzielo sztuki.Gratuluje serdecznie pozdrawiam.Sylwia

Mona pisze...

Rozumiem..wiesz na ,,fatalny " kometarz jest funkcja ,,usuń" :))
Ptaszki z cepelii bedą za chwile dziś świeto Jordanu..bo ja z takiego regionu ,ze świeta sa prawie codziennie :) i czuje się wielokulturowa i religijna..nie musze wyjeżdżać..
a swoja drogą polecam teraz odwiedzić Cepelię jest sporo przecen..zawsze to jakieś nasze rękodzieło , a nie chińszczyzna z sieciówki .

Zielenina pisze...

akurat chodzi za mną coś meksykańskiego :)

Robert Gutowski "Gutek" pisze...

Bajka! A z chili con carne to bajka w gębie... za przeproszeniem!

Marta F. Sitarska pisze...

Wiosna! Tak, wiosna - już czekam niecierpliwie!
A przepis na tortille chętnie zapiszę w moim zeszyciku, bo na pewno się przyda :)

Pani fotograf gotuje pisze...

Miałam w planie w zeszłym tygodniu zrobić takie domowe tortille. Niestety natłok obowiązków i spraw do załatwienia spowodował, że muszę ten pomysł przenieść na przyszły tydzień.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails