niedziela, 9 stycznia 2011

Mekici. 19 Finał WOŚP już dziś!!!



Mekici to kultowe bułgarskie pączki, które niestety odchodzą w zapomnienie. Wciąż jeszcze można spotkać je na bazarach, czasami usmaży je dla swoich wnuków jakaś kochana babcia, no i dzielnie je wskrzesza Ivan Zvezdev w swoim kulinarnym show "Bon Apetit". Powiedzmy sobie szczerze, komu się dziś chce smażyć mekici?
Jeśli jednak chcecie spróbować, a czas ku temu sprzyjający, to nie pozostaje nic innego, jak zakasać rękawy i...

Mekici

200 ml jogurtu naturalnego
1 łyżeczka sody
1 jajko
1 łyżka drożdży instant
1/2 szklanki ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
450 g mąki
2 łyżki oleju plus olej do smażenia

Do jogurtu dodać sodę, dokładnie wymieszać. Ciepłą wodę wymieszać z drożdżami i cukrem. Do miski (Bułgarzy często używają emaliowanych, dość niskich naczyń zwanych tawa) wbić roztrzepane jajko, dodać jogurt z sodą i drożdże rozpuszczone w wodzie z cukrem. Zaczyna być trochę dziwnie, prawda? Składniki mieszać łyżką do połączenia, następnie stopniowo dosypywać mąkę. Ciasto powinno być dość rzadkie i klejące, zupełnie nie przypomina tego, z którego my robimy nasze pączki. Posmarować je olejem i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia. Druga szkoła mówi o odstawieniu ciasta do lodówki na całą noc, jeśli chcemy mekici smażyć rano, na śniadanie.
Wyrośnięte ciasto nadal się klei i jest rzadkie i takie być powinno. Na patelni rozgrzać pół butelki oleju słonecznikowego. Natłuszczonymi olejem dłońmi oddzielić porcję ciasta wielkości jajka i uformować z niego niewielki placek o średnicy ok. 10-12 cm, przy czym brzegi powinny być nieco grubsze, a środek placka cieńszy. Dzięki temu podczas smażenia środek nie pozostanie surowy. Samo formowanie wymaga nieco wprawy w dłoniach, ale ćwiczenie czyni mistrza, prawda? Smażyć po trzy mekici równocześnie, z obu stron na złoto.
Jak je jeść? Tradycyjnie z cukrem pudrem lub konfiturą. Po bułgarsku z dodatkiem słonego sera typu feta i koniecznie, w towarzystwie ajrianu.





Ajrian
Orzeźwiający napój z wody i kiseło mliako. Wystarczy wymieszać pół na pół wodę (najlepiej zimną) z jogurtem i otrzymacie ajrian w wersji najprostszej. Można dodać szczyptę soli, albo odrobinę posiekanej mięty. Można zaostrzyć smak roztartym ząbkiem czosnku lub odrobiną otartej skórki cytryny. Będzie smacznie, choć inaczej, niż przygotowują go Bułgarzy. Warto spróbować.



No i przypominam, że specjalnie na 19 Finał WOŚP wydrukowaliśmy 19 egzemplarzy pierwszego wydania Lawendowego Domu. Okładka lakierowana, format 21x26 cm, całkowity dochód z aukcji zasili konto Wielkiej Orkiestry, która w tym roku zbiera pieniądze dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Wierzę w Was i mam nadzieję, że uda nam się razem zebrać kupę kasy! Tym, co zalicytowali serdecznie dziękuję i proszę o jeszcze. Licytujcie tutaj.

12 komentarzy:

Komarka pisze...

Mnie się chce smażyć mekici! :D Szczególnie, że nigdy ich nie próbowałam, a jogurtowa receptura bardzo mi się podoba :)

Śnieżka gotuje pisze...

Leniwi się robimy, bo i pączków w domu prawie nikt nie smaży... A jogurtowe ciasto pewnie lekkie i smaczne.
Jedyneczkę od WOŚP zjadł ci jakiś amator mekici :) To już 19 lat gra orkiestra :) Pozdrowienia!

Beata Lipov pisze...

Śnieżko, dziękuję, poprawione :) Komarko kochana, smaż i donieś, jak smakowało.

Jaga pisze...

ale to musi być pyszne

tomasz pisze...

Doskonały pomysł na tłusty czwartek, ale przed nami jeszcze cały karnawał :) Pycha, okrasiłbym je sobie konfiturką :)

Mona pisze...

mnóstwo jest przepisów regionalnych..nie trzeba szukac za granicą, chociąz inne kraje ciekawią..własnie tak planuję skoczyć na dzięn do Pragi lub Budapesztu....każdy region Polski ma swoje..ja dzis na pisalam o zakwasie na żurek..a ,ze jestem z podlasia to będzie też babka i kiszka ziemniaczana..i parę innych przepisów..z dziecinstwa..mam też takie smaki pt. ,,wczasy nad morzem w latach 80-tych " może któraś pamieta ?

Mona pisze...

ah Beatko , wczoraj miałam wysłac przepis na konkurs -wybralam danie z ryby- ale dopiero teraz zauważyłam, ze to ma byc filet..a moja ryba pokrojona jest w tzw. ,,dzwonka"..no cóz chyba zmienię przepis..ale jutro jemy dzwonka, przygotowane do zdjec na konkurs :}

dragonfly pisze...

Zjadłabym je wszystkie..Teraz, natychmiast!

monika pisze...

O, bardzo przypominają mi serbskie ustipke o których pisałam kilka dni temu: http://przy-stole.blogspot.com/2011/01/ustipci.html :) Też je się je z konfiturą lub serem (kajmakiem), a na gwiazdkę z morelowym dżemem :) No ale w sumie to przez granicę :)

Twoje wyszły piękne, przeapetyczne! :)))

Olciaky vel Olcik pisze...

Wydaję mi się, że smażyłam kiedyś te pączki (skład jest mi znany).

Pozdrawiam ciepło

Majana pisze...

Świetne te pączki Beatko! Z chęcią bym skosztowała, takie inne niż nasze :)
Pozdrowienia:*

viriadis84 pisze...

Smażą je Bułgarzy również w schronie Tewno Ezero, w paśmie górskim Piryn:) 2 lata temu mieliśmy wyprawę górską i stacjonowaliśmy 2 noce właśnie tam. Tak nam posmakowały ( makiczki-tak mówiliśmy, dlatego trudno było mi to znaleźć w Internecie do dnia dzisiejszego), że jak wychodziliśmy w dalszą drogę o 6 rano, gospodyni od 4.30 smażyła dla całej grupy 70 sztuk na specjalne śniadaniowe zamówienie:) Są pyszne-wpaniałe wspomnienie:) Dziękuję za przepis!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails