
Macie ochotę na coś chrupiącego, co robi się właściwie samo? No, trochę przesadziłam, ale wysiłek niewielki, a efekty bardzo przyjemne. Zachęcam do wypróbowania poniższego przepisu.
Grissini z oliwkami
powinno wyjść ok. 40 sztuk
300 g mąki pszennej chlebowej typ 750
1 łyżka drożdży instant
50 ml oliwy z oliwek
200 ml ciepłej wody
ok. 1 łyżeczka soli i cukru
dodatkowo garść posiekanych czarnych oliwek


Do miski wsypać mąkę, dodać drożdże i pozostałe składniki. Wyrobić elastyczne ciasto. Uformować je w kulę, przełożyć do wysypanej mąką miski, nakryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 25 minut (ja wstawiam do piekarnika nastawionego na 35 st.C). Gdy ciasto zacznie pracować, wyrobić je ponownie i podzielić na porcje. Teraz pozostaje już tylko uformować długie i cienkie paluszki, ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 st.C i piec ok. 10 minut.
Przed spróbowaniem koniecznie przestudzić!

No i przypominam, że jeszcze dziś do północy możecie przesyłać w komentarzach krótkie opisy swoich wielkanocnych stołów. Mam dla Was trzy "herbaciane bombonierki" Dilmah, na które składają się: 2 rodzaje czystej czarnej herbaty, klasyczny Earl Grey, aromatyczna Mango, orzeźwiająca zielona Sencha oraz mięta pieprzowa (po 10 torebek z każdego rodzaju). Ogłoszenie wyników już jutro!




