
Uwaga, treści niebezpieczne dla Twojego BMI. Jeśli masz resztki zdrowego rozsądku, jeśli jesteś uzależniony/uzależniona od czekolady, jeśli lubisz swoje dopasowane dżinsy, jeśli masz w planach wyjazd w ciepłe kraje i paradowanie w bikini, nie czytaj.
Przyznam, że jestem łakomczuchem, beznadziejnym przykładem łakomczucha, który za czekoladę odda wszystko. Prawie wszystko. Wczoraj poprosiłam męża, żeby schował ogromną tabliczkę mlecznej z rodzynkami i opiekanymi migdałami, tak, bym jej nie znalazła. Godzinę później błagałam go głosem nałogowca, żeby dał mi dwie kostki... Oto ja, matka trójki dzieci i moje ciemne strony.
Jeśli chodzi o ciemne strony, to blok czekoladowy wpisuje się w tą mroczną atmosferę idealnie. Jest ciężki, ciemny, naszpikowany niepokojącymi dodatkami. Z dnia na dzień staje się coraz smaczniejszy i niestety, jak zaczniesz go jeść, nie możesz przestać, aż do ostatniego okruszka.
Oto przepis:
250g masła
szklanka wody
szklanka cukru
4 łyżki kakao
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
szklanka pokruszonych herbatników
szklanka bakalii (rodzynki, pokrojone suszone figi i podpieczone migdały to mój ulubiony zestaw)
opakowanie (500g) mleka w proszku
W dużym garnku zagotuj wodę z cukrem, masłem, kakao i kawą. Odstaw, aby masa lekko przestygła. Następnie ciągle mieszając, dodawaj stopniowo mleko w proszku. Na koniec wsyp pokruszone herbatniki i bakalie. Całość przełóż do podłużnej formy wyłożonej folią spożywczą i wstaw do lodówki. Po 3-4 godzinach możesz odkroić pierwszy kawałek...
Przepis pochodzi z książki "Dzieciaki do kuchni, czyli rodzinne gotowanie".
Zdjęcie: Lubo Lipov