Wiem, że czekacie na wyniki naszej zabawy z taśmami. Znajdziecie je w zakładce Konkursy, na mojej nowej stronie http://lawendowydom.com.pl/.
piątek, 1 czerwca 2012
Dzień Dziecka? Przez cały rok! Wielka przeprowadzka.
W ten szczególny dzień chcę Was, Drodzy Czytelnicy serdecznie zaprosić do
nowego/starego Lawendowego Domu. Czuję się jak po wielkiej przeprowadzce.
Jeszcze sporo kartonów nierozpakowanych. Wciąż się o coś potykam. Przed
nami jeszcze kilka kosmetycznych zmian, ale już chcę zaprosić w to nowe
miejsce moich najbliższych, czyli Was.
Wiem, że czekacie na wyniki naszej zabawy z taśmami. Znajdziecie je w zakładce Konkursy, na mojej nowej stronie http://lawendowydom.com.pl/.
Do zobaczenia w nowym miejscu i bawcie się dobrze! Beata
Wiem, że czekacie na wyniki naszej zabawy z taśmami. Znajdziecie je w zakładce Konkursy, na mojej nowej stronie http://lawendowydom.com.pl/.
środa, 23 maja 2012
Szkolne warzywniki, czyli wielkie sadzenie!
Cieszę się, że dostałam od Was tyle pozytywnych sygnałów dotyczących projektu szkolnych warzywników. Pierwsza relacja opisana jest tu. Obiecałam informować o rozwoju akcji. Donoszę więc z kronikarską precyzją, że nasze skrzynie zostały zmontowane przez dzielnych ojców, a następnie wspólnymi siłami napełnione obornikiem i ziemią.

Następnie przyszła kolej na sadzenie. Działo się, oj działo.

Dzieci pracowały z wielkim zaangażowaniem. Wspierane fachową opieką Państwa Rutkowskich oraz rodziców i nauczycieli.
Zdjęcia: Piotr Petryka

Następnie przyszła kolej na sadzenie. Działo się, oj działo.

Dzieci pracowały z wielkim zaangażowaniem. Wspierane fachową opieką Państwa Rutkowskich oraz rodziców i nauczycieli.
W naszych skrzyniach rośnie kukurydza, topinambur, karczochy, pomidory, kalarepki, seler, czosnek, marchewka, fasola i truskawki, a wszystko w towarzystwie skromnych aksamitek.
Teraz wystarczy doglądać upraw i oczekiwać pierwszych plonów.
Zdjęcia: Piotr Petryka
wtorek, 22 maja 2012
Girlanda w stylu marine. Taśmy do wzięcia!
Kontynuując wątek rybny, przedstawiam prostą dekorację w stylu marine. Do jej wykonania użyłam taśm dekoracyjnych, które (jak pewnie wiecie) po prostu uwielbiam.
Więcej pomysłów na taśmy i nie tylko znajdziecie w magazynie Lawendowy Dom .
Dzięki współpracy ze sklepem dekoracyjnatasma.pl, mój zbiór jest doprawdy imponujący i postanowiłam się nim z Wami podzielić. Kto chętny?
Mam do rozdania 4 zestawy po trzy taśmy. Wybór kolorów pozostawię zwycięzcom :)
1. Zostawić komentarz pod tym wpisem. Osoby bez kont proszę o podpisanie się i zostawienie adresu.
2. Poinformować o zabawie na swoich blogach.
3. Byłoby mi bardzo miło, gdybyście polubili też Fanpage Lawendowego Domu na Facebooku.
Na Wasze wpisy czekam przez tydzień, do 29 maja. Powodzenia!
Girlanda w stylu marine
Potrzebne
będą:
Taśmy
Bawełniany
sznurek
Nożyczki
Odciąć
sznurek potrzebnej długości. Pociąć taśmę na kawałki ok. 4 cm długości i
przkleić je na sznurku. Gotowe.
poniedziałek, 21 maja 2012
Pełnoziarniste placki z łososiem
No dobrze, przyznam się, marzy mi się taki obrazek: leniwy, upalny dzień i ja na starym drewnianym pomoście z wędką. W szortach, spranym podkoszulku i słomianym kapeluszu łowię ryby. I poza tym nie muszę nic :)
Ktoś się do mnie przyłączy?
Wprawdzie łosoś w takich okolicznościach jest nieosiągalny, ale dzisiejsze placki idealnie wpisują się w mój obrazek. Lekkie, proste danie, gdy nie chce się spędzać w kuchni dużo czasu. To część większej, bardzo letniej sesji, którą przygotowałam dla magazynu "Czas na wnętrze".
Placki z wędzonym
łososiem
200 g wędzonego łososia
150 ogórków (najlepiej gruntowych)
½ pęczka dymki
2 łyżki oliwy
1 łyżka soku z cytryny
pieprz
na placki
1 szklanka mąki pszennej razowej
2 jajka
1 szklanka
mleka
½ łyżeczki proszku do pieczenia
sól
olej do smażenia
Składniki na placki zmiksować i odstawić na pół godziny
(ciasto powinno być dość gęste). Ogórki obrać ze skórki. Rybę i ogórki pokroić
w kostkę. Dodać pokrojoną dymkę. Doprawić oliwą, sokiem z cytryny i pierzem.
Usmażyć niewielkie placki, podawać je z sałatką z łososia.
czwartek, 17 maja 2012
Owocowe lody bez cukru. Gotowe od ręki!
Po prostu zróbcie to. Dwa składniki, dwie minuty roboty i od razu gotowe do jedzenia. Genialny w swojej prostocie przepis daje wiele możliwości modyfikacji. Podstawa to banan, dojrzały słodki banan. Do tego mrożone owoce - tu borówki, ale mogą być truskawki, maliny, porzeczki w dowolnej odmianie, jeżyny. Można je łączyć w różne kompozycje lub postawić na jednorodne smaki.
Przepis? Oto przepis:
Do blendera wrzucić banana, dodać 150 g mrożonych owoców i zmiksować. Niewiarygodne, ale po chwili macie gotowe kremowe, delikatne, pyszne lody owocowe.
Takie lody robię dla moich dziewczynek, które z przyczyn zdrowotnych są okresowo na diecie bez cukru. Pogoda za oknem nie sprzyja lodowym eksperymentom. Ale już za chwilkę będzie znowu ciepło. Nie wiem jak u Was, ale w Warszawie nieśmiało, bardzo nieśmiało zaczyna przez chmury przebijać się słońce :)
Miłego dnia Wam życzę. Ściskam bardzo mocno!
środa, 16 maja 2012
Słodkie... bez cukru.
Czy Was też dopadło wiosenne przemęczenie? Czy to sprawa deszczu, czy natłoku spraw? Palę w kominku, bo zimno i cierpliwie czekam na słońce. Potrzebuję solidnego zastrzyku energii.
Słodkie bez cukru już jutro. Dobrej nocy Kochani.
niedziela, 13 maja 2012
FOOD BLOGGER FEST - dziękuję. Konkurs!
Dziękuję za rozmowy, inspiracje, podkarmianie i życzliwą atmosferę. Dziękuję za to, że po raz kolejny przekonałam się, jak zgrana jest nasza blogowa społeczność. Dziękuję za Wasze zaangażowanie podczas warsztatów fotograficznych. Choć pogoda była paskudna i zamiast pięknego światła mieliśmy za oknem nie powiem co, udało nam się pracować kreatywnie. Widziałam na Waszych wyświetlaczach sporo ciekawych zdjęć :) FOOD BLOGGER FEST - pierwsza konferencja blogerów kulinarnych za nami.
Michałowi Growskiemu szczególne podziękowania za zdjęcie naszej warsztatowej ekipy.
Pamiętajcie o konkursie "Przypraw swojego bloga". Na Wasze przepisy czekamy do 28 maja. Nagroda główna nie byle jaka, bo jest to publikacja na łamach "Palce lizać", szczegóły znajdziecie tutaj. Powodzenia!
Michałowi Growskiemu szczególne podziękowania za zdjęcie naszej warsztatowej ekipy.
Pamiętajcie o konkursie "Przypraw swojego bloga". Na Wasze przepisy czekamy do 28 maja. Nagroda główna nie byle jaka, bo jest to publikacja na łamach "Palce lizać", szczegóły znajdziecie tutaj. Powodzenia!
czwartek, 10 maja 2012
Gofry brokułowe. Slow Food znowu w akcji.
Są pyszne! Brokułowe gofry z dodatkiem wiejskiego twarogu były hitem pikniku rodzinnego w szkole naszych dzieci. Z moimi dzielnymi współtowarzyszkami upiekłyśmy ich około setki i rozeszły się jak świeże bułeczki.
Przepis dostałam jako gratis do kosmicznych gofrownic KitchenAid. Vivamix, polski dystrybutor sprzętów tej marki wspiera nas od lat i użycza swojego sprzętu na różne nasze imprezy. Dziękuję!
Przepis publikuję na prośbę wielu osób, które goframi się zajadały, spróbujcie koniecznie!
Gofry z brokułami
(proporcje
na 16 szt)
350g brokułów
300 g sera wiejskiego
1 1/2 szklanki mleka
2 duże jajka
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
4 szalotki drobno posiekane
1 do 2 ząbki czosnku, pure
1/4 szklanki oliwy z oliwek
Brokuły ugotować, odcedzić i ostudzić. Włożyć brokuły i twaróg do blendera, zmiksować, następnie dodać mleko i jajka i wymieszać ponownie.
300 g sera wiejskiego
1 1/2 szklanki mleka
2 duże jajka
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
4 szalotki drobno posiekane
1 do 2 ząbki czosnku, pure
1/4 szklanki oliwy z oliwek
Brokuły ugotować, odcedzić i ostudzić. Włożyć brokuły i twaróg do blendera, zmiksować, następnie dodać mleko i jajka i wymieszać ponownie.
Gofrownicę rozgrzać.
W dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, pieprz. Wlać płynne składniki wymieszać. Dodać szalotkę, czosnek i oliwę z oliwek.
Nakładać porcje ciasta i piec min. 5 minut. Odłożyć na kratkę do przestygnięcia.
W dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, pieprz. Wlać płynne składniki wymieszać. Dodać szalotkę, czosnek i oliwę z oliwek.
Nakładać porcje ciasta i piec min. 5 minut. Odłożyć na kratkę do przestygnięcia.
Gofry są chrupiące, wyraziste w smaku. Dodatek cebuli i czosnku bardzo im służy. Podaję je z łyżką jogurtu greckiego.
Oto część naszej ekipy w akcji, no i kilka migawek z pikniku.
Uwijałyśmy się w olimpijskim tempie, a zgłodniali uczestnicy domagali się więcej i więcej.
Jak widać nastroje i pogoda dopisywały. Dziękuję wszystkim za pomoc i kolejne wspaniałe doświadczenie!
wtorek, 8 maja 2012
Białe przyjęcie. Jak się do tego zabrać?
Czas majowych białych przyjęć rozpoczęty. Nas także czeka to wyjątkowe wydarzenie, dlatego postanowiłam zmierzyć się z tematem i przygotowałam specjalny materiał do majowego wydania magazynu Czas na wnętrze.
Do sprawy podchodzę zdroworozsądkowo, staram się nie ulec panice. Całe przyjęcie przygotowuję sama, bez zewnętrznej firmy. O pomoc poprosiłam moją mamę i siostrzenicę. Każda z nas ma swoje zadania i mam nadzieję, że w ten wyjątkowy dzień uda nam się przede wszystkim spędzić razem rodzinny, ciepły czas, ciesząc się szczególną chwilą w życiu moje córeczki.
Do sprawy podchodzę zdroworozsądkowo, staram się nie ulec panice. Całe przyjęcie przygotowuję sama, bez zewnętrznej firmy. O pomoc poprosiłam moją mamę i siostrzenicę. Każda z nas ma swoje zadania i mam nadzieję, że w ten wyjątkowy dzień uda nam się przede wszystkim spędzić razem rodzinny, ciepły czas, ciesząc się szczególną chwilą w życiu moje córeczki.
Pamiętacie prosty biały tort, który zdobył sobie serca wielu czytelników? I tym razem pojawi się na stole, gdyż jest pyszny i zawsze się udaje, a ja nie chcę fundować sobie dodatkowych stresów:)
Prosty tort śmietankowy
Moja
rada: Najlepiej przygotować go dzień wcześniej.
Ciasto:
190 g mąki pszennej tortowej
60 g mąki ziemniaczanej
190 g cukru
7 jajek
szczypta soli
nadzienie:
4 łyżki cukru pudru
500 ml śmietanki kremówki
1 łyżeczka skórki otartej z limonki
2 łyżki miodu
sok z całej limonki
3 łyżki gorącej, czarnej herbaty
1 łyżeczka cynamonu
wiórki kokosowe do dekoracji
Przesiać razem oba rodzaje mąki. Cukier ubić z
żółtkami. Osobno ubić białka ze szczyptą soli. Wymieszać z sokiem cytrynowym.
Dwie duże łyżki piany wymieszać z masą żółtkową. Dodać mąkę, wymieszać.
Następnie dodać resztę piany, ostrożnie połączyć, uważając, aby z masy nie
uszło powietrze. Ciasto wlać do natłuszczonej okrągłej formy (średnica 27 cm, dno wyłożone papierem
do pieczenia) i piec przez 40 minut w piekarniku nagrzanym
do 180 °C. Biszkopt wyjąć z
piekarnika. Po 10 minutach wyłożyć na drucianą podstawkę i pozostawić
do ostygnięcia. Ciasto przekroić w
poprzek na trzy części. Gorąca
herbatę wymieszać z miodem, cytryną i cynamonem. Śmietanę
ubić na sztywno z cukrem. Wymieszać
ze skórką z limonki. Dolną warstwę skropić ponczem, przykryć
warstwą śmietany. Przykryć drugim blatem i postąpić podobnie. Pozostałą
śmietaną wysmarować boki i wierzch tortu. Obsypać wiórkami i ew. udekorować
kwiatami.
Całe menu oparłam na sprawdzonych i nieskomplikowanych potrawach. Po przepisy zapraszam do Czasu na wnętrze.
Ciekawa jestem bardzo, jak wyglądają Wasze domowe przyjęcia, niekoniecznie te białe. Czy macie swoje patenty i sprawdzone przepisy na takie okazje?
Na koniec ogromna prośba do czytelników Lawendowego Domu - trzymajcie, mocno trzymajcie kciuki za piękną pogodę przez cały maj :)
Serdecznie pozdrawiam!
poniedziałek, 7 maja 2012
Szkolne warzywniki. Czas zakasać rękawy!
Slowfoodowa akcja szkolnych warzywników
ruszyła!
Takie
projekty nam się podobają. Takie projekty podziwiamy na świecie i
postanowiliśmy realizować je także na własnym podwórku (właściwie na podwórku
szkoły naszych dzieci).
Pomysł jest prosty: drewniane skrzynie wypełnione ziemią, osobne dla każdej klasy. Razem z dziećmi
je montujemy, wypełniamy obornikiem i ziemią, obsiewamy i obsadzamy.
Koszt ogródka dla 1 klasy:
Impregnowane
deski, śruby i transport – 350 zł
Ziemia z
nawozem – 100 zł
Rośliny
– nie wiemy, ale nasiona są tanie.
Jak to działa?
Każda
klasa tworzy swój ogródek w osobnej skrzyni. Deski, ziemię i sadzonki zamawiamy
wspólnie w jednym miejscu.
Zaprzyjaźniony
ogrodnik Piotr Rutkowski Pan Ziółko, o którym niedługo opowiem więcej, ułoży dla naszej szkoły plan
zagospodarowania skrzyni, ale jeżeli chcecie to robić według własnych
projektów, macie wolną rękę.
Dlaczego o tym piszę? Bo to ważne, bo warto podwinąć rękawy i zrobić wspólnie coś wartościowego. Bo chciałabym, żeby nasze dzieci wiedziały, jak rośnie sałata i miały okazję spróbować rzodkiewki wyhodowanej z nasionka. Bo warto się dzielić dobrymi pomysłami. O rozwoju naszej akcji będę Was informować na bieżąco.
A jutro? Działamy, bardzo słodko, choć bez cukru, bardzo smacznie i zdrowo.
Z
pozdrowieniami od Warszawskiego
Convivium Slow Food
Agnieszka
Kręglicka
Beata
Lipov
Lubo
Lipov
Piotr
Petryka
piątek, 4 maja 2012
Jogurtowe ciasto z rabarbarem. Garden time!
Rabarbar ma liście jak zielone parasole. Cierpliwie wypuszcza wciąż nowe pędy, które ucinam i przerabiam. Nie możemy się nim nacieszyć.
Dziś doprowadzam do porządku mój ogródek ziołowy. Sadzonki czekają cierpliwie na swoje miejscówki.
Od tygodni z niepokojem obserwuję lawendę i dłużej nie mogę się już oszukiwać. Dwadzieścia okazałych krzaków niestety nie przetrzymało styczniowych mrozów. Przeżyły tylko te młode, sadzone w zeszłym roku. A u Was jak wyglądają sprawy z perspektywy grządek i balkonowych skrzynek?
Ciasto rabarbarowe na bazie jogurtu przygotowuje się błyskawicznie. Jest lekkie, choć wilgotne i wspaniale nadaje się zarówno na popołudniową przekąskę, jak i na majówkową wycieczkę. To zapowiedź letniego numeru magazynu Lawendowy Dom, który ukaże się już w czerwcu. Pracujemy nad nim intensywnie i z prawdziwą przyjemnością, a na razie serdecznie zachęcam do lektury numeru wiosennego, który znajdziecie tu.
Jogurtowe
ciasto z rabarbarem
100 g mąki pszennej białej
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
1/2 łyżeczki sody
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
125 g cukru
1 łyżka
cukru z prawdziwą wanilią
80 g roztopionego masła
150 ml naturalnego jogurtu
300 g rabarbaru
80 g roztopionego masła
150 ml naturalnego jogurtu
300 g rabarbaru
Rabarbar umyć, pokroić w plasterki, oprószyć mąką i wymieszać. Dzięki temu rabarbar nie opadnie podczas pieczenia na dół ciasta. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Do masy dodać stopniowo oba rodzaje mąki wymieszanej z proszkiem i sodą, masło, jogurt i na końcu owoce. To jest ten rodzaj ciasta, który nie znosi długiego, dokładnego mieszania. Wystarczy kilka obrotów miksera, nie więcej. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia podłużnej formy. Piec w piekarniku nagrzanym do 190 st.C ok. 50 minut. Przed końcem pieczenia sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone.
Życzę Wam wspaniałego dnia!
wtorek, 1 maja 2012
Truskawkowy deser zamknięty w słoiku. Na majówkę!
Zdrowe i pyszne. To wiadomo. Zamiast śmieciowych przekąsek, kolorowy, pachnący deser zamknięty w słoiczku. Bez obaw można go włożyć do piknikowego koszyka. Jestem pewna, że sami stworzycie swoje ulubione smaki i zabierzecie na majówkę. W słoiku. Miłej zabawy!
Deser
w słoiczku
100 g płatków owsianych
6 łyżek miodu
100 g truskawek
150 ml jogurtu naturalnego
pół
laski wanilii
Na suchą patelnię wysypać płatki, podgrzewać, cały czas mieszając, aż zaczną wydzielać lekko orzechowy zapach. Zalać 3 łyżkami miodu, i mieszać energicznie ok. 2-3 minut, aż miód zacznie się karmelizować. Zdjąć z ognia i od razu przełożyć na deskę lub kuchenny blat wyłożony nieprzywierającym papierem do pieczenia. W ciągu kilku minut,gdy tylko płatki przestygną, staną się przyjemnie chrupiące. Truskawki pokroić w plasterki. Jogurt wymieszać z pozostałym miodem i ziarenkami z wanilii. Do szklanych, małych słoiczków wkładać warstwami płatki, jogurt i truskawki.
Na suchą patelnię wysypać płatki, podgrzewać, cały czas mieszając, aż zaczną wydzielać lekko orzechowy zapach. Zalać 3 łyżkami miodu, i mieszać energicznie ok. 2-3 minut, aż miód zacznie się karmelizować. Zdjąć z ognia i od razu przełożyć na deskę lub kuchenny blat wyłożony nieprzywierającym papierem do pieczenia. W ciągu kilku minut,gdy tylko płatki przestygną, staną się przyjemnie chrupiące. Truskawki pokroić w plasterki. Jogurt wymieszać z pozostałym miodem i ziarenkami z wanilii. Do szklanych, małych słoiczków wkładać warstwami płatki, jogurt i truskawki.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Dodatki w stylu marine. Wyszukane w sklepach
Nagły atak upałów i moja miłość do wszystkiego, co morskie sprawiły, że w wiosenno-letnich kolekcjach zaczęłam szukać dodatków do domu w stylu marine.
Bez dwóch zdań uwiodła mnie biało-niebieska seria z Flo. Fajansowe kubki, miseczki w kształcie ryb, dzbanki w stylu retro, jakby nieco nadgryzione zębem czasu.
Do tego tekstylia do domu - poduszki i podkładki na stół. Kolekcja jest świeża, stylowa i bardzo w moim stylu.
Bez dwóch zdań uwiodła mnie biało-niebieska seria z Flo. Fajansowe kubki, miseczki w kształcie ryb, dzbanki w stylu retro, jakby nieco nadgryzione zębem czasu.
Do tego tekstylia do domu - poduszki i podkładki na stół. Kolekcja jest świeża, stylowa i bardzo w moim stylu.
Idąc tym tropem wyszperałam kilka przedmiotów w tym stylu w Home&You. Jednocześnie donoszę, że w sklepie tym trwa wyprzedaż kolekcji wiosennej. Można wynaleźć doprawdy cuda za niewielkie pieniądze. Nie byłabym sobą, gdybym nie zajrzała do Zara Home. Widzicie ten uroczy stołek z wyplatanym siedziskiem? Prosto i stylowo, o co wbrew pozorom nie jest łatwo :) Absolutny hit, w dodatku cena zaskakująca przyjemna jak na ten sklep.
Oto mój wybór, mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.
1. Metalowy dzbanek - Duka
2. Poduszka z dżinsu - Home&You
3. Ceramiczne misy z niebieskim paskiem - Zara Home
4. Kwadratowy obrus - Zara Home
5. Latarnia - Home&You
6. Stołek z wyplatanym siedziskiem - Zara Home
7. Torba w pasy - Home&You
8. Radio - Home&You
9. Lampion w granatowe wzory - Duka
10. Pan i Pani - Home&You
11. Bambusowa misa - Home &You
12. Bawełniana podkładka - Zara Home
13. Statek - Home&You
Jutro mój pomysł na majówkę, czyli co można zrobić ze słoikiem. A już za chwilę, tak jak obiecałam ruszamy temat przyjęć komunijnych.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































