
Ciekawa jestem, czy zgadniecie, gdzie spędziłam wakacje? Pytanie podchwytliwe, a nagrodą za pierwszą prawidłową odpowiedź będzie lawendowy susz zamknięty w błękitnym woreczku.






Wciąż jeszcze mam trochę piasku w kieszeniach szortów, nierozpakowane bagaże i ten nieopisany odcień niebieskości przed oczami, który sprawia, że marzysz, by być tam znowu. No i smaki, smaki...