Za oknem lodowato, jak to w czerwcu... Na przekór mroźnym podmuchom i ulewom, które zniszczyły doszczętnie łubiny w ogrodzie - lodowe desery. Mam nadzieję, że lato przypomni sobie o nas.
Sezon przyjęć ogrodowych rozpoczęty. Marzy mi się białe przyjęcie, jak na zdjęciu, które powstało kilka dni temu, gdy jeszcze pogoda sprzyjała igraszkom wśród nieskoszonych traw i kwitnących wiciokrzewów.